Suzuki Jimny 2019

Avatar Maciek Pertynski | 26/11/2018 475 Views 1 Like 5 On 2 Ratings

475 Views 5 On 2 Ratings Rate it

&feature=youtu.be

Wesoły prosiak w błocie – na nowo

Poprzednik został kiedyś nazwany wesołym prosiakiem w błocie przez dziennikarza motoryzacyjnego, który dzięki małej terenówce Suzuki nie tylko przedarł się przez popowodziowe bajoro, ale zdołał wyciągnąć z poważnych kłopotów kolegę z bardzo poważnym autem terenowym tak ze trzy razy większym niż Jimny.

Jeden z najbardziej wyjątkowych samochodów, jakie kiedykolwiek zbudowano, doczekał się następcy i przedłużenia rodu. Nowe Suzuki Jimny jest zarazem identyczne i zupełnie inne niż dotąd. Identyczne, bo mechanicznie jest takie, jak było: ma sztywną tylną oś, skrzynię rozdzielczą i redukcyjną (obie sterowane ręcznie), układ kierowniczy z przekładnią ślimakową (jak przystało na maszynę roboczą, w której funkcjonalność ma o wiele większe znaczenie niż komfort czy sportowa precyzja), wielki prześwit i minimalny rozstaw osi. Ale zarazem zupełnie inne, bo po pierwsze, kabina jest tu zaprojektowana i wykończona jak przystało na robocze, ale jednak nowoczesne, współczesne auto, a po drugie, mimo swej surowości, auto to ma i silnik, i wyposażenie godne XXI wieku.

Jeździ się tym teraz zupełnie inaczej – w sensie gdy przemieszczamy się po bitej drodze. Bo samochód został zarówno wyciszony, jak i jakimś czarodziejsko-inżynierskim sposobem „ukomfortowiony”: mimo takiej samej konstrukcji zawieszenia jak dotąd, ze sztywną tylną osią i bezdyskusyjnym prymatem użyteczności nad czymkolwiek innym, w kabinie jest całkiem cicho aż po mniej więcej 110 km/h (powyżej mały, wolnossący silniczek głośno daje znać, że aerodynamika nie była tu priorytetem), a twarde, proste zawieszenie zachowuje się w taki sposób, że jedzie się w sumie całkiem przyjemnie nawet po gorszych nawierzchniach!

Do tego zupełnie przyzwoity fotel, świetnie zestopniowana i precyzyjna skrzynia biegów i niezłe materiały, bardzo odległe od niemal militarnej prostoty poprzednika. No i naprawdę dobra cena.

Oczywiście, nie jest to i nigdy nie miał być SUV czy tym bardziej crossover. To roboczy osiołek o zdolnościach terenowych bliskich kozicy. Nie da się nim zrobić wrażenia pod szpanerską salą gimnastyczną…

previous arrow
next arrow

Slider

475 Views 5 On 2 Ratings Rate it