Seat Tarraco 2.0 EcoTSI Start&Stop 190 KM DSG 4Drive

Avatar Maciek Pertynski | 02/08/2019 274 Views 1 Like 5 On 1 Rating

274 Views 5 On 1 Rating Rate it

https://www.youtube.com/watch?v=gOKlzIcIBwg&feature=youtu.be

Dla fanów benzynowych silników

Podobnie jak pierwszy testowany przeze mnie Seat Tarraco, także ten jest napędzany silnikiem benzynowym – tyle że teraz nie 150-konnym półtoralitrowym, a porządnym, 190-konnym, o pojemności 2,0 l. Różnica jest kolosalna i nikt mi nie musi tłumaczyć, dlaczego testowany tu Tarraco jest droższy od poprzedniego o 25, a od bazowego – o 43 000 zł. Oczywiście, najważniejsza jest różnica wobec tego tańszego o 25 000, bo wówczas mamy auta o identycznym poziomie specyfikacyjnym Xcellence. Ale i tak w ramach tych 25 000 zł dostajemy nie tylko o pół litra większą pojemność i o 40 KM wyższą moc (a także o 70 Nm więcej i… niemal 200 kg wyższą masę), ale też automatyczną skrzynię biegów DSG oraz napęd na 4 koła. A to sprawia, że dopłata zaczyna mieć pełne uzasadnienie.

Efekty są zdumiewające – to jest kompletnie inny samochód! I to mimo identycznego wykończenia i wyposażenia! Tam, gdzie 1.5 TSI jest ociężały, 2.0 TSI jest zwinny i po prostu stabilny. Tam, gdzie 150-konny silnik z wielkim trudem rozpędza auto, tam 190-konny z łatwością zmienia Tarraco w pojazd mile żwawy.

Co jednak w niczym nie zmienia faktu, że przy tak dużym i ciężkim aucie silnik benzynowy nie wydaje się w ogóle dobrym pomysłem. 1.5 życzył sobie zawsze powyżej 10 l/100 km, zaś ten – powyżej 11,5. No ale fizyka jest jedna dla wszystkich. Właśnie dlatego nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek umiejący ocenić możliwości samochodu oraz stosunek ceny do towaru, zamówił cokolwiek innego niż Tarraco 2.0 TDI. Oczywiście, w takiej samej topowej wersji, również z DSG i napędem 4Drive.

Ale po teście tego egzemplarza nie wyobrażam sobie także zamówienia tego modelu BEZ adaptacyjnych amortyzatorów, które kosztują zaledwie 3452 zł, a w zamian dają… najbardziej komfortowy SUV w Grupie Volkswagena w klasie poniżej wyższej! Mało tego – niewiele znam limuzyn klasy średniej, które by oferowały tak wysoki komfort resorowania, taką odporność na złą jakość nawierzchni, jak ten Seat!

Szok!

previous arrow
next arrow

Slider


274 Views 5 On 1 Rating Rate it