Ford Mustang GT 5.0 2018

Avatar Maciek Pertynski | 13/08/2018 387 Views 0 Likes 5 On 3 Ratings

387 Views 5 On 3 Ratings Rate it

Dało się jeszcze lepiej!

Po liftingu najnowsze wcielenie Mustanga zbliżyło się do wymarzonego ideału: nie usunięto tylko jednej z wad, które podkreślałem w poprzedniku (skokowa regulacja oparcia). Poza tym wnętrze – zapewne bardzo niewielkim kosztem – doprowadzono do poziomu Mondeo (czyli bez szaleństwa, ale bardzo porządnej jakości), także lampy są już – dzienne i główne – takie, jak powinny być od początku: LED-owe.

Czy zmiana skrzyni automatycznej na aż 10-biegową była potrzebna, nie wiem. W moich oczach nie. Poprzednia była w pełni wystarczająca i sprawna, a komputer sterujący napędem miał o wielokrotność 4 mniej roboty z „myśleniem”, co teraz zrobić. Nie żeby to było jakoś bardzo wyczuwalne, ale jednak ja to czułem.

Nareszcie multimedia są na po prostu bardzo dobrym poziomie – synchronizacja Bluetooth trwała jakieś 3,58 s – a system audio, jednak potrzebny w korkach, lepszy niż opcjonalne w europejskich Fordach.

A na okrasę – niczego nie popsuto. Nieco wzmocniony silnik ma lepszy przebieg mocy i momentu obrotowego, a i tak świetne zawieszenie dostało adaptacyjne amortyzatory. No i możliwość modulowania dźwięku wydechu, prawie całkowicie analogowa, dzięki przepustnicom w wydechu, w pudłach rezonansowych przy tłumikach!

Owszem, jest drożej o jakieś 20-23 000 zł. Ale biorąc wszystko pod uwagę, to i tak niesłychanie okazyjna oferta.

cennik mustang


387 Views 5 On 3 Ratings Rate it