BMW G20 320d xDrive

Avatar Maciek Pertynski | 11/03/2019 580 Views 0 Likes 5 On 1 Rating

580 Views 5 On 1 Rating Rate it

https://www.youtube.com/watch?v=EKItmlk7ihI&feature=youtu.be

Tym razem trafione w punkt!

Nie, nie zakochałem się w niej, bo jest w zupełnie niepasującym mi stylu, przede wszystkim pod względem designu kokpitu. Ale pomijając stylistykę (z wciąż zbyt masywną kierownicą), to auto jest genialne! Ma tylko jedną użytkową wadę: głośne (w niektórych działaniach) zawieszenie.

Ale to głośne zawieszenie jest po prostu boskie, jeśli chodzi o prowadzenie, trzymanie się drogi, stabilność, poziomowanie o uspokajanie karoserii… W połączeniu z ostrym jak skalpel układem kierowniczym otrzymujemy iście sportowy układ jezdny, który zachowuje zaskakująco wysoki komfort, nawet (w testowanym samochodzie) na zawieszeniu M Performance. Przekonstruowane doładowanie (zamiast dwuślimakowej turbiny mamy tu dwie sekwencyjne, mniejszą i większą – ta większa niskociśnieniowa, ze zmienną geometrią łopatek) i sterowanie, a w znanej już, 8-stopniowej automatycznej skrzyni zastosowano błyskawicznie szybki mikroprocesor – razem daje to błyskotliwe reakcje napędu na polecenia kierowcy. Także rozdział momentu obrotowego między wszystkie koła jest zoptymalizowany.

Razem: oszałamiająco posłuszne, szybkie i stabilne urządzenie wyglądające jak normalny sedan (no, chyba że – jak w testowanym aucie – jest obwieszone pakietem M Performance za jakieś 30 000 zł, przez co wygląda niemal jak M3), a potrafiące z zaledwie dwulitrowym, 190-konnym dieselkiem pogonić kota znacznie potężniejszym pojazdom sportowym.

Tym razem „trójka” nikogo nie rozczaruje.

previous arrow
next arrow

Slider


580 Views 5 On 1 Rating Rate it