VW Tiguan 2.0 TSI 230 WLTP

Avatar Maciek Pertynski | 15/02/2019 537 Views 0 Likes 0 Ratings

537 Views 0 Ratings Rate it

https://www.youtube.com/watch?v=h_KmEQPtw9I&feature=youtu.be

Czyli można…

Nie będę tu opisywać po raz kolejny znanego już od dawna modelu, który w różnych wersjach przewinął się na moim kanale i stronie kilkakrotnie (plus jego „rodzeństwo” innych marek. Ale ostatnio jeździłem nowym Audi Q3, które wyposażono już w silniki spełniające normy związane z homologacją WLTP, i które mnie właśnie tymi silnikami okropnie rozczarowało. 150-konny diesel 2.0 TDI był ospały i niechętny, a w dodatku zużywał mniej więcej o 2-2,5 l oleju napędowego na 100 km więcej, niż w poprzednim modelu. Zaś 230-konny silnik benzynowy 2.0 TFSI… okazał się nie lepszy, bo mając tę górę koni mechanicznych, wymagał wciskania pedału gazu w podłogę za każdym razem, kiedy chciałem uzyskać choć trochę żwawsze przyspieszenie – a o naprawdę ostrej jeździe po prostu nie było mowy. No i średnio przy jeździe po ekspresówce (do 130 km/h) poprosił o 12,2 l/100 km.

Ten Tiguan, który dziś opisuję, i który pojawia się na linkowanym filmie, był technicznie identyczny z tamtym 230-konnym Audi. Wsiadałem więc do niego z góry nastawiony jak pies do jeża, bojąc się, że przejście na normy WLTP oznacza w Grupie VW po prostu kastrację silników. Jakże piękne okazało się zaskoczenie – w Tiguanie stary, dobry znajomy okazał się tym samym, starym, dobrym znajomym: responsywny, zrywny, szybki, chętny do współpracy nawet w trybie komfortowym (nie wiem, jak w Eco, nie używam…) o wiele bardziej niż Audi z tym samym silnikiem w trybie Sport. No i średnio spalanie zamknęło się w 10,5, co dopiero na autostradzie, gdy trzeba było pojechać bardzo ostro, a w dodatku pod wiatr, wzrosło do 12. Ale takie 12 jest już w pełni akceptowalne.

Mam przed sobą jeszcze kilka takich prób, ale mam wrażenie, że to po prostu problem z modelem Q3, jako że nowe A1 też zachowuje się normalnie.

previous arrow
next arrow

Slider


537 Views 0 Ratings Rate it