Tesla Model 3 Long Range Dual Motor

Avatar Maciek Pertynski | 23/09/2019 309 Views 0 Likes 0 Ratings

309 Views 0 Ratings Rate it

https://www.youtube.com/watch?v=s_7gsOj6Ie4&feature=youtu.be

iPhone na kołach

Wszystko, absolutnie wszystko ma tu swoje odnośniki w słynnym smartfonie Apple'a. Absolutny geniusz pomysłu, fenomenalne wyrafinowanie techniczne, najlepsze techniki i technologie, najlepszy hardware i software, intuicyjność i bezdyskusyjna łatwość systemu – ale też niepotrzebne skomplikowanie najprostszych czynności i funkcji, które u konkurencji nie tylko są od dawna, ale też działają prawidłowo i są wywoływane oraz obsługiwane z perfekcyjną prostotą i… braki, totalnie niezrozumiałe wobec geniuszu twórcy idei oraz wyrafinowania technologicznego.

Taaaaak… A do tego obsesja czystości formy podobna do obsesji Steve'a Jobsa, niechęć do niektórych funkcji tylko dlatego, że twórca ich nie lubi lub nie szanuje… 

A wszystko to okraszone iście wyśmienitymi własnościami jezdnymi i osiągami poza zasięgiem większości nawet najbardziej usportowionych aut. Nie da się ukryć, że do mnie – jako do zachowującego rozsądek, ale fanatycznego zwolennika iPhone'ów – ta cała wizja bardzo przemawia. I pewnie już dawno bym został szczęśliwym użytkownikiem Tesli, gdyby nie to, że nawet gdy – jak w przypadku testowanego modelu o mocy 351 KM i momencie obrotowym 530 Nm i przyspieszeniu sań rakietowych – zasięg realny wynosi ok. 500 km na jednym ładowaniu, to wciąż pokonawszy te „niemal 500 km”, nie mam w większości przypadków szans na to, bym mógł zaparkować swe auto gdzieś niedaleko domu czy celu podróży – bo do takiego nocnego parkowania potrzebna mi ładowarka z dużym prądem.

Zwróćcie uwagę, że nie wspomniałem ani słowem o ekologii, o czystości prądu, bezemisyjności itp. Nie, ponieważ Tesla – przy swoich własnościach jezdnych i dynamice – jest dla mnie raczej pełnokrwistym autem sportowym, niż przedstawicielem alternatywnego zasilania. 

Ciekawe swoją drogą, czy – a jeśli tak, to jak szybko – taki samochód by mi się znudził. Chciałbym dostać Teslę na test długodystansowy. Przynajmniej na miesiąc, żeby zobaczyć, czym się naprawdę „je” auto elektryczne, które jest przede wszystkim samochodem typu BMW M3.

previous arrow
next arrow

Slider


309 Views 0 Ratings Rate it