Lexus RX 200t

Avatar Maciek Pertynski | 23/03/2018 48 Views 0 Likes 0 Ratings

48 Views 0 Ratings Rate it

Przyjazny olbrzym

Wielki, ociężały, dziwny… A zarazem zwarty, zwinny i piękny. Jest jak zbitka przeciwieństw. Charakterystyczny, udziwniony design i fenomenalne wykończenie, wrażenie, że jest najmniejszym autem swojej klasy (SUV klasy wyższej premium), a po zajęciu miejsca w kabinie po prostu szokuje przestrzenią i czystym luksusem. Wspaniała pozycja za kierownicą, znakomita widoczność (zdziwniej i zdziwniej, jak mówiła Alicja w Krainie Czarów), genialne poczucie kontroli i wrażenie – przechodzące błyskawicznie w pewność – że to DOBRZE wydane pieniądze.

Silnik jest za mały i za słaby, to oczywiste. Owszem, radzi sobie całkiem nieźle, ale to nie to. Fakt, że i rywale proponują auta z tak niewielkimi jednostkami, ale raczej nie one „robią główny wolumen sprzedaży”, jak każe to określać korponowomowa. Rywale oferują więc jeszcze diesle (nawet i słabsze), ale przede wszystkim większe silniki benzynowe, nawet i 8-cylindrowe. Lexus – tylko 2.0 turbo 238 KM i 370 Nm lub hybrydowy zespół napędowy o łącznej mocy systemowej 313 KM. Ten drugi jest co prawda o 60 000 zł droższy, ale za to zapewnia o wieeeeeele więcej „pary”. Niemniej jest 2.0 turbo, pojedziemy 2.0 turbo.

Jedzie się spokojnie i fascynująco cicho, nawet bardzo gwałtowne deptanie pedału gazu niewiele zmienia – owszem, samochód przyspiesza, ale nie imponuje wigorem. Jest za to obezwładniająco kojący. Gdyby jeszcze nie reagował tak nerwowo na krótkie nierówności – mimo monstrualnych kół, opony 235/55 R20!!! – byłby po prostu czymś w rodzaju jeżdżącym sanatorium.

Bardzo lubię to auto. W ogóle nie traktuję go jak SUV-a. SUV-ów nie lubię. „Dla mnie to ty biały jesteś” – mówili w filmie. No więc dla mnie to jest honorowa limuzyna.

cennik_RX


48 Views 0 Ratings Rate it