Lexus NX 300h 2019

Avatar Maciek Pertynski | 12/07/2019 385 Views 0 Likes 0 Ratings

385 Views 0 Ratings Rate it

https://www.youtube.com/watch?v=gbsx53bPS_M&feature=youtu.be

Co znaczy „premium”?

Wielokrotnie w swoich filmach i artykułach zastanawiałem się wraz z Wami, co to takiego „premium”. Bo kiedy oglądamy starannie auta, których producenci sami siebie określają w ten sposób, łatwo dojść do wniosku, że głównie chodzi o wyśrubowaną cenę, podczas gdy np. jakość wykończenia nie robi wcale piorunującego wrażenia. Owszem, auta tak określane najczęściej są wyrafinowane technicznie, świetnie się prowadzą, mają ogromnie długie listy opcji płatnych dodatkowo itp., ale dokładnie to samo da się powiedzieć dziś niemal o wszystkich samochodach!

Trzeba więc przyjąć jakąś własną definicję. Ja sam dla siebie przyjąłem, że auto premium powinno mi dawać poczucie, że jego wysoka cena jest uzasadniona tym, że już na pierwszy rzut oka widać, za co się płaci. Bo produkt premium to dla mnie produkt, który wyróżnia się starannością wykonania, jakością materiałów – generalnie tym, że jego nabywca czy użytkownik czuje, że produkt powstał z myślą o nim, a nie o maksymalizacji zysku. Że wykorzystano do jego stworzenia prawdziwych maniaków swojego fachu. Nie muszę mieć 8, a nawet i 6 cylindrów, by takie wrażenie odczuwać. A w Lexusach właśnie tak się czuję. I NX nie tylko nie jest wyjątkiem, ale wręcz pod względem atmosfery w kabinie może stanowić wzór.

Znakomite materiały, fenomenalne spasowanie i solidność, drobiazgi świadczące o tym, że twórcy myślą nie tylko o procesie tworzenia czy efekcie końcowym, ale także o praktycznych stronach – w tym przypadku mam na myśli taki „drobiazg, jak kompletny brak lustrzanych powierzchni w kokpicie – nie ma mowy, by nawet pod bezpośrednim oświetleniem cokolwiek mnie tu oślepiło „zajączkiem”. Nie ma też tak ukochanego przez dzisiejszych producentów tzw. lakieru fortepianowego, ohydnego taniego tworzywa sztucznego, które po prostu ma robić wrażenie. No cóż, pozytywne tylko chyba na raperach, że ujmę to tak subtelnie…

Tak, Lexus NX nie jest ani najszybszy, ani najmocniejszy w klasie. Zapewnia za to wyśmienite samopoczucie podczas jazdy. W czym bardzo pomocne jest seryjne wspaniałe wyciszenie kabiny i wysoka jakość już bazowego systemu audio – oraz wysokiej klasy układ jezdny, który zapewnia bardzo wysoką stabilność i trzymanie się drogi, a przy tym nie popada w przesadę w stronę betonowej sportowości czy kanapowej miękkości. Lubię to auto.

previous arrow
next arrow

Slider


385 Views 0 Ratings Rate it