Kia Optima 2016

Avatar Maciek Pertynski | 03/01/2016 194 Views 0 Likes 0 Ratings

194 Views 0 Ratings Rate it

Groźny zawodnik… bez broni

Kia zrobiła kolejny bardzo dobry samochód. Nie, nie ma mowy o takich emocjach, jakie wzbudził przedstawiony na zeszłorocznym salonie samochodowym w Genewie prototyp Sportspace, bo jednak Optima to model zaprojektowany jako wielkoseryjna „lokomotywa” sprzedaży. Po prostu ma być atrakcyjną ofertą dla flot, by chętnie (i łatwo!) wyposażały swych menedżerskich klientów.

optima-068

Aby te warunki spełnić, trzeba zrobić samochód o eleganckiej linii (jest!), nowoczesnej stylistyce (jest!), przestronnym i wygodnym wnętrzu (jest!) o wysokiej jakości wykończenia (jest!) i atrakcyjnym, przyjaznym, ergonomicznym, funkcjonalnym i nowocześnie wyposażonym kokpicie (jest!). Auto musi mieć obfite wyposażenie seryjne (jest!) i sporą listę nowoczesnych dodatków, w tym tych z kategorii connectivity, a więc z zakresu szeroko rozumianych multimediów (jest!). Trzeba do tego dorobić komfortowo resorujący układ jezdny, ale dający spore możliwości dynamicznego pokonywania zakrętów przy dużym marginesie bezpieczeństwa – kolejny raz jest! Podczas kilkukrotnych jazd testowych – w Niemczech po parku narodowym Taunus i w Kalifornii w USA – auto pokazało się z jak najlepszej strony: przebywanie w kokpicie jest więcej niż przyjemne, a zawieszenie jest jędrne, ale wygodne, charakterystyka jezdna zaś mile neutralna. Choć układ kierowniczy mógłby dawać więcej feedbacku. Nie wystarcza trzystopniowy wybór siły wspomagania, powinno być „ostrzejsze” przełożenie.

Kia_Optima_10_15_0243

Aby kompletacja kuszącej oferty zakończyła się pełnym sukcesem, pozostała kwestia zespołu napędowego. Trzeba oferować ze cztery wersje: mocny diesel i średni diesel, niewielki, ale dobry silnik benzynowy i drugi, mocny lub wręcz bardzo mocny – hmmmmmm… Z tej listy mamy tylko średnią jednostkę wysokoprężną 1.7 o mocy 141 KM, która – jak pokazał dobitnie test – by miała sens, powinna być łączona z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów 7DCT. Powinna być z nią łączona z trzech powodów – po pierwsze, przekładnia 7DCT jest znakomitą konstrukcją, nieznacznie tylko (i to chyba tylko pod względem oprogramowania) ustępującą najlepszym na rynku, właściwie równie dobra jak PowerShift Forda. Po drugie, w połączeniu z nią silnik 1.7 CRDi jest i dynamiczny, i oszczędny. A po trzecie, seryjnie łączona z 1.7 CRDi manualna skrzynia biegów – choć z dobrze dobranymi przełożeniami – jest paskudnie niewygodna w użyciu, bo pedał sprzęgła ma koszmarnie wielki skok, a lewarek biegów ustawiono w złym miejscu i w złej pozycji.

Napisałem, że mamy tu tylko ten jeden silnik, bo drugi dostępny w ofercie Kii (oraz – dla porządku – Hyundaia i40) to doskonały przykład „antysilnika”. To wyposażona w nowoczesny bezpośredni wtrysk benzyny jednostka wolnossąca 2.0 o mocy 163 KM, której dynamika i elastyczność sięga najwyżej poziomu 90 KM, ale której spalanie sugerowałoby co najmniej 300 KM. A więc – z sympatii dla Kii oraz naprawdę bardzo dobrego modelu Optima – przyjmijmy, że jest tylko jeden silnik.

A przecież bez najmniejszych problemów w ofercie mogłyby być jeszcze dwa świetne warianty! Kia ma w swej palecie napędów bardzo dobry, mocny silnik wysokoprężny 2.0 CRDi o mocy 185 KM (napędza model Sorento), w dodatku od razu w gotowym zestawie ze świetnie doń dopasowaną klasyczną automatyczną skrzynią biegów. Skoro tak dobrze się sprawdza w wielkim, ciężkim SUV-ie, Optima by z tym napędem fruwała! A jeśli chodzi o jednostki benzynowe, to… W USA jest już sprzedawana – i to dobrze sprzedawana – Optima 1.6 Turbo o mocy 177 KM, z dwusprzęgłowym automatem. Jeździłem nim na testach jurorskich WCOTY w Los Angeles w listopadzie ubiegłego roku i wiem, że jest to świetne auto, szybkie i zwinne i mile oszczędne. Zużyło mi ok. 8 l/100 km w teście Pasadena-autostrada-kręta droga górska z wymuszoną średnią prędkością z całej trasy ok. 60 km/h, a więc bardzo intensywnym. Ale można ją kupić tylko w Ameryce. Ossocho? – że spytam jak w dowcipie.

No i podobno już jeździ, choć nieoficjalnie, kolejny, topowy wariant: obiecywana od dawna Optima GT Turbo, której dwulitrowy silnik benzynowy rozwijać ma moc między 245 a 270 KM. Też ze skrzynią dwusprzęgłową 7DCT. Rozumiem, że model GT jeszcze nie istnieje oficjalnie – ale 1.6 Turbo jest i miewa się świetnie. Więc?

Wychodzi na to, że nowa Optima to naprawdę mocny rycerz dysponujący świetną techniką, ale został wystawiony do walki z najmocniejszą konkurencją ze scyzorykiem zamiast miecza. Mam nadzieję, że Kia mu szybko uzupełni braki – bo warto. To auto ma ogromny potencjał.


194 Views 0 Ratings Rate it