Volkswagen Golf 1.5 TSI

Lepszy, ale…

Jak wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego. W tym przypadku o wrogości nie można mówić, ale niewątpliwie mając w ofercie silnik bardzo dobry, Volkswagen zaoferował po prostu jeszcze lepszy. Bo 1.5 TSI, choć ma identyczne (na papierze) parametry, jak 1.4 TSI, jest od swego poprzednika lepszy pod każdym względem. Jest cichszy, słuchany z kabiny ma przyjemniejsze brzmienie (choć bezpośrednio po podniesieniu maski, zdecydowanie nie zachwyca – patrz filmik poniżej), ciągnie od wolnych obrotów bez cienia wahania – a w dodatku mniej pali, bo jest wyposażony seryjnie w system odłączania dwóch cylindrów. Owszem, jest droższy, tym bardziej że dostępny tylko w topowej specyfikacji. Od porównywalnego 1.4 TSI droższy jest wówczas o 2500 zł, ale to naprawdę niewielka już różnica. Niemniej fakt jest faktem: od czasu liftingu najsensowniejszym poziomem wyposażenia jest Comfortline, a tu dostępny jest tylko starszy 1.4 TSI.

Ten testowany to nie tylko Highline, ale i R-Line, a po doposażeniu w to wszystko, co w nim jest, jak widać w konfiguratorze, dobił do prawie 160 000 zł. A to już bez sensu.

Wracając do meritum: 1.4 TSI Comfortline to auto idealne. 1.5 TSI Highline jest jeszcze lepszy, ale już zbyt drogi – a szkoda, bo to znakomity silnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

9 komentarzy

  • To jest chyba ta sama wersja silnika 1.5 co w Arteon będzie?
    Myśli Pan, że da tam radę jako podstawowy silnik?

    • Tak, ten sam. Czy da radę? Myślę, że tak, jeśli użytkownik świadomie się na niego zdecyduje. Jak w Audi A5 czy Passacie z najmniejszymi jednostkami 1.4 TSI

    • Nie jeździł Pan widocznie Volvo V40. Ideał auta kompaktowego. Najładniejszy samochód w klasie, najbezpieczniejszy, silnik 2.0 turbo benzyna 150 koni lub 190 koni (dopłata zaledwie 2 tys. zł) bije na głowę VAG, a kosztuje 100-130 tys. zł w przeciwieństwie do Golfa.

      • Jeździłem i lubię, choć z pewnością nie zgodzę się z żadnym z tych kategorycznych stwierdzeń, które Pan wygłosił 🙂
        Ale na pewno jest to bardzo dobre auto

  • Mam osłabiony wzrok. Pytanie : czy oświetlenie ledowe Golfa 7 ma te wszystkie zalety, o których Pan pisze w artykule wyżej o lampach ledowych.

  • Mam osłabiony wzrok. Pytanie : czy oświetlenie ledowe Golfa 7 ma te wszystkie zalety, o których Pan pisze w artykule wyżej o lampach ledowych. J. G.

    • Nie, nie wszystkie. To nie są tzw. matrixy, czyli lampy matrycowe, a po prostu lampy główne ze źródłem światła w postaci silnych białych diod LED. Ale mają sterowanie automatyczne i i tak dają oświetlenie, o jakim można tylko marzyć. Niemniej w budżetowych samochodach wzorem lamp są „Matrixy” w Oplu Astrze.

  • Panie Macieju,
    Stoję przed ciekawym wyborem auta, w którym na placu boju zostały auta z różnych segmentów: doposażony po zęby rzeczony Golf 1.5 oraz nowa Insignia 260KM 4×4 w 8-stopniowym automacie. Zakładając, że cena nie gra roli i dostaje Pan te auta na 5 lat użytkowania, co by Pan wybrał? Złośliwi powiedzą, że wybór jest oczywisty. Jednak Golf urzekł mnie jakością wykonania i odbieram go jako perfekcyjny samochód. Nawet w trasie jest zaskakująco cichy. Zastanawiam się, czy jest godną alternatywą dla segmentu D, czy wymyślam sobie problemy i wybór jest oczywisty – Insignia. Moje przebiegi – 20k rocznie, cykl mieszany.
    Pozdrawiam!