Diabelska alternatywa

1870464698seat-leon-cupra_mainNowy Leon jest samochodem, który potężnie namieszał w segmencie kompaktowym – co tym ciekawsze że mówimy o modelu marki, która nie tylko w Polsce była już uznawana za taką „na wymarciu”. W palecie sprzedażnej Leona znajdziemy dokładny odpowiednik dla każdej wersji i odmiany Golfa czy Octavii – no dobrze, poza Golfem R… I za każdym razem potencjalny klient napotyka ten sam problem: Leon ma wszystko to, co rodzinni rywale, ale znacząco taniej i w niezwykle ciekawej oprawie nadwoziowej. Tak naprawdę jednak jeśli się wgłębić w detale, okazuje się, że w każdym przypadku Leon to zarówno o wiele więcej, a jednocześnie o wiele mniej niż „bracia”. Bo zawsze dostaniemy od Hiszpanów obfitsze wyposażenie (czasami oszałamiająco obfite), ale później okazuje się, że prawie każdy jego element jest „z felerkiem”, jak się kiedyś określało na warszawskich bazarach asortyment odbiegający od najlepszego, ale na pierwszy rzut oka taki sam, jak te najlepsze wyroby. Bo np. za żadne pieniądze nie dostaniemy w Leonie topowej, 8-calowej nawigacji z kompletną funkcjonalnością multimedialną, która jest dostępna tylko w Volkswagenach i Skodach. Albo np. w pełni diodowe lampy główne Seata (seryjne w dwóch wersjach wyposażeniowych Leona) owszem, są diodowe, ale ich skuteczność jest słabsza od teoretycznie słabszych lamp ksenonowych. No i w dobie fenomenalnej jakości nowych Volkswagenów i niewiele gorszej w nowych Skodach, Leon jest ciut-ciut, ale wyraźnie słabszy pod względem materiałów – i niestety miejscami spasowania, choć to bardzo rzadkie. Drobiazgi niby, ale psują przyjemność. Niemniej fakt jest faktem: jeśli klient nie jest szczególarzem jak komisarz Przygoda, a zwraca uwagę na stosunek ceny do wartości, będzie bardzo zadowolony, otrzymując de facto więcej samochodu i wyposażenia (i tak w sumie znakomitego) za znacząco atrakcyjniejszą cenę niż w salonach Volkswagena czy Skody. Technicznie identycznego przecież!

seat-leon-cupra_mainNo, ale do rzeczy: skoro Leon ma w ofercie odpowiednika dla każdego Golfa i każdej Skody, nic dziwnego, że musiał pojawić się także odpowiednik modeli GTI. Czyli Leon Cupra. W przeciwieństwie do poprzednich generacji Cupry, ta najnowsza występuje również w wersji 3-drzwiowej, co ucieszy kolejnych klientów. Ale to akurat najmniejsza z ogromnych zalet tego auta. Bo Leon Cupra to po prostu jedna wielka zaleta i jeden z najciekawszych hot-hatchy, jakie kiedykolwiek stworzono. Przede wszystkim dostępny jest w dwóch wariantach mocy, obu o wiele mocniejszych niż rodzinni rywale: bazowo 265 KM, a na życzenie 280. Już w tej słabszej jest autem uzbrojonym „po zęby” w wyposażenie komfortowe, włącznie ze skórzano-alcantarową tapicerką, a jako 280-konny ma absolutnie wszystko, w tym seryjnie adaptacyjne amortyzatory, LED-y, nawigację, szperę z wektorowaniem momentu obrotowego… No, po prostu wszystko. Dopłacić trzeba tylko za automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię biegów, której nie dorzucono „w pakiecie” wyłącznie z jednego powodu: klienci typu GTI w ogromnej przewadze wolą „mieszać” samodzielnie.

74045783seat-leon-cupra_mainTak więc – piękne auto, piękne wyposażenie, piękne parametry… Ale jak to jeździ?

894778085seat-leon-cupra_mainNie będę pisać, czym się różni od Octavii, bo to drastyczne. Wszystkie samochody się różnią od Octavii. A cóż dopiero od Octavii GTI! Od Golfa różni się tym, że Golf GTI, nawet w specyfikacji Performance, nie ma żadnych szans na torze wyścigowym z Leonem. Serio. Trzeba dopiero Golfa R, czteronapędowego monstrum o mocy 300 KM, by pokonać Leona z napędem na przednią oś. W rodzinie VW tylko Golf R daje mu radę – bo identycznie zmotoryzowane Audi S3 ma zbyt łagodnie zestrojony napęd i układ jezdny. I nieznacznie, ale jednak przegrywa z Leonem, nawet jeśli zestawimy Seata z manualną skrzynią i Audi z dwusprzęgłową s tronic, szybszą przecież od „manualu”. Leon Cupra jest imponująco, niewiarygodnie wręcz zwinny i szybki, szczególnie na wyjściu z zakrętu, bardzo spokojnie reaguje na zmiany obciążenia i ciągnie jak wściekły od najniższych obrotów.

1511226761seat-leon-cupra_mainTak naprawdę przegrywa z „wewnętrzną konkurencją” tylko w jednej dziedzinie: nawet w nastawach komfortowych zawieszenia jest twardy. Tu – w przeciwieństwie i do S3, i do Octavii, i do Golfa – nie oszukasz teściowej, że kupiłeś zwykłe auto rodzinne. Ale za te pieniądze nie dostaniesz szybszego auta kompaktowego, o tak znakomitym wyposażeniu nie wspominając.

360362119seat-leon-cupra_main

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 komentarz