Opel Crossland X 1.2 Turbo 130 6MT

Globalizacja z sensem

Identyczny technicznie, ale kompletnie inny – czyli „Opel zrobiony z Peugeota”. Kolejny zresztą. Ale o ile w przypadku Grandlanda i Peugeota 3008 mówiłem tylko, że i tu, i tu jest OK, w każdym na swój sposób, o tyle tu definitywnie wolę Opla. Znaczy: wolę ten samochód w wydaniu Opla. Jest po mieszczańsku spokojny i konwencjonalny, przewidywalny, co – przy całej sympatii dla świetnego przecież nowego designu Peugeota – jest mi bliskie. Lubię, jak mnie otacza spokój i przewidywalność. Tak, jestem nudnym starcem. Takich przynajmniej się spodziewam komentarzy…

A prawda jest taka, że o wiele szybciej znalazłem w Oplu wymarzoną pozycję za kierownicą i w czasie jazdy moje uszy koiła miła cisza. Także jędrne nastawy zawieszenia są mi bliższe – takie nie twarde i nie miękkie, a w sam raz.

Gdybyż jeszcze dźwignia zmiany biegów nie wymagała aż tyle fizycznej pracy podczas zmian przełożeń, a do wykończenia wnętrza wykorzystano plastiki i milszej fakturze…

crossland cennik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.