Porsche 911 Carrera 2013

Porsche 911 jest jednym z najważniejszych samochodów na rynku. Truizm? Nie do końca. Auto zbudowane według zasad, które przeczą zdrowemu rozsądkowi – „rozdeptany Garbus” w charakterze supersportowego superwzorca supergenialnych własności jezdnych? A jednak. W dodatku Porsche 911 to symbol jakości, trwałości i niezawodności (w statystykach awaryjności trudno w ogóle znaleźć taki pojazd), co powinno jednoznacznie uciąć wszelkie komentarze dotyczące wysokości ceny. Za najwyższą jakość płaci się najwyższe ceny. Szczególnie jeśli przy okazji dostaje się najwyższy prestiż i najlepsze osiągi.


Wzorzec. Absolut.

Carrera ma właściwie tylko dwie wady (notabene wspólne dla wszystkich modeli tej marki): niewygodne fotele i wciąż paskudnie niedopracowany system multimedialny. Oba te kłopoty dałoby się załatwić jednym ruchem, zlecając „bratu” z koncernu, Audi, przygotowanie odpowiedniego wyposażenia. Nie ma obawy, że fotele skonstruowane dla Porsche byłyby zbyt mało sportowe – Audi doskonale umie połączyć sport z komfortem i wymogami ludzkiej anatomii. A multimedia MMI stosowane w autach z Ingolstadt są iście znakomite. Więc o co chodzi?

Mam na to jedną odpowiedź: gdyby 911 nie miało wad, gdyby było ideałem, mogłoby równie dobrze nie istnieć. Byłoby mitem.

Do mojego Garażu Marzeń!

Sierpień 2012 – kwiecień 2013 – lipiec 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.