Zrzut ekranu 2013-07-28 o 12.34.39Jaguar XF 3.0 V6 S/C

Choć należy do koncernu z Indii, nie ma w sobie nic dalekowschodniego, hinduskiego, induskiego… Jest wciąż uosobieniem brytyjskiego stylu. Czyli takiego, który naprawdę trzeba lubić. Nie jest pełen niczym nieuzasadnionego entuzjazmu, jak włoski design. Nie ma w sobie niemieckiej skłonności do porządkowania świata. Jest taki, jacy zawsze byli Brytole: powściągliwy i dumny zarazem, na najwyższym poziomie, ale bez napuszenia.Zrzut ekranu 2013-07-28 o 12.34.03Inna sprawa, że usiłując istnieć w nieco szerszym kręgu odbiorców niż tylko Wielka Brytania i Indie czy Pakistan, Jaguar musiał pójść na kilka ustępstw wobec wymagań klientów z innych kultur. Na przykład oferując dużo lepsze warunki gwarancyjne (5 lat!) w oparciu o dramatycznie wręcz podkręconą jakość swych produktów. Ale nie tylko niezawodność poprawiono: wykończenie tego samochodu jest tak dobre, że naprawdę trzeba szukać, by znaleźć jakąś niedoróbkę. Są, owszem, ale rzeczywiście drobiazgi.

Nie udało mi się natomiast znaleźć ani jednego miejsca, w którym ukryto by gorszej jakości materiały. Są wspaniałe!

Dzięki takiemu podejściu do wykończenia, Jaguar z miejsca łapie za serce tych, którzy uważają, że produkt drogi, elitarny, ma być drogi i elitarny. A nie tani i bylejaki, choćby nawet przepięknie wyglądał i miał świetną markę i wysoką cenę. A przecież w przeszłości Jaguara różnie bywało…

Już ten opis wyjaśnia wiele. Warto jeszcze do tego sobie dopisać naprawdę niesłychanie wysoką kulturę pracy tego benzynowego, doładowanego kompresorowo silnika, który wraz z wreszcie 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów i iście świetnym systemem napędu na wszystkie koła zapewnia wspaniałe doznania dynamiczne. W dodatku nie trzeba się niczego bać – układ jezdny Jaguara XF dorasta do reszty auta: jest komfortowy, ale i jędrny, pozwala jeździć dostojnie w wysokim komforcie, ale i poszaleć po zakrętach, ciesząc się bardzo dobrymi układem kierowniczym i posłusznymi reakcjami auta http://pertyn.com/wp-admin/post-new.phpna polecenia kierowcy.

Naprawdę aż się ciśnie na usta: ten Jag jeździ jak BMW!

Tyle że ma tak obfite seryjne wyposażenie, że akurat pod tym względem to BMW musiało do niego równać. Na pewno ten samochód jest prawdziwym rywalem dla niemieckiej Wielkiej Trójcy pod właściwie każdym względem. Pytanie, czy Anglicy zdołają do tej prawdy przekonać klientów. Wszystko wskazuje na to, że jest to bardzo trudne zadanie. Ale ja kibicuję Jaguarowi.

Kwiecień 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.