Skoda Rapid 1.6 TDI

Ten samochód rzeczywiście miał wielki potencjał. To znaczy wciąż go ma, ale konieczna by była zmiana całej polityki Skody, by go wykorzystał. No bo tak: jest de facto wielką wersją nadwoziową samochodu klasy B+. Tak jakby rozdętą Fabią (chociaż zarazem ma z nią bardzo niewiele wspólnego). Wymiarami nawiązuje do aut kompaktowych, ale bagażnik oferuje jak niewiele pojazdów segmentu D, a nawet E! W dodatku bagażnik świetnie rozwiązany funkcjonalnie. Zresztą w kabinie też jest przestrzeń na poziomie sporego kompaktu. A wszystko to okraszone wielkoseryjną, dopracowaną i dojrzałą techniką Volkswagena, niezawodną i wypróbowaną. I osadzone na starym generacyjnie, ale wciąż bardzo sprawnym układzie jezdnym.


Brzmi jak recepta na sukces u klientów rodzinnych i taksówkarzy, prawda? Prawda. Gdyby jeszcze dostał przyzwoitą cenę nie tylko za podstawową wersję i gdyby materiały zastosowane w jego kabinie nie były tak przeraźliwie, drastycznie tanie…

Bo na przykład taka wersja, jaką testowałem – ze 105-konnym silnikiem TDI – jest po prostu idealnym rozwiązaniem dla dużo jeżdżących i potrzebujących dużo samochodu. Zużycie paliwa w Rapidzie 1.6 TDI jest po prostu niesamowicie niskie – szczególnie w połączeniu z bardzo zadowalającą dynamiką, świetną elastycznością i genialnie pracującą skrzynią biegów. Gdybyż jeszcze miała tych biegów 6, byłoby trochę łatwiej. Ale i tak jest to samochód świetnie jeżdżący, niebojący się złych ani dobrych nawierzchni i oszczędny. Ale trudno przekonać się do oszczędności, która tyle kosztuje

Luty 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 komentarz

  • Panie Macieju. Wiem, że ten krótki artykuł ma już kilka lat lecz chcę zadać pytanie związane z silnikiem 1,6tdi 105KM.
    Otóż ma Pan styczność z ludźmi ze środowiska projektantów rożnych marek, w tym ze Škody. Czy posiada Pan może wiedzę na temat na jaki przebieg kilometrów jest zaprojektowany silnik 1,6 tdi ?
    Pytam, ponieważ „chodzą rożne słuchy”, że silnik ten przejedzie bez poważniejszej awarii około 200~300 tysięcy kilometrów . Od grudnia 2010 jeżdzę Roomsterem z tym silnikiem (jestem pierwszym właścicielem) i zastanawiam się czy mam rozglądać się za innym samochodem czy też być spokojnym.
    Serwisuję auto regularnie w ASO, nie „katuję” silnika niskimi obrotami na wyższych biegach i dużo jeżdzę. Auto ma przebieg 201 tysięcy kilometrów.
    Z góry dziękuję za wszelkie informacje i pomoc.