Mazda CX-5 2017

Jak się umie, to czary niepotrzebne…

Silniki wysokoprężne z wykasowanymi wibracjami i postęp pod absolutnie każdym względem – wszystko to w aucie zastępującym jeden z najlepszych samochodów w swojej klasie na świecie? Dokładnie tak. Mazda CX-5, która i tak była „holownikiem” całej sprzedaży marki, w zaledwie 5 lat od premiery i w 2 lata od liftingu wyjeżdża na rynek jako kompletnie nowy model, który ma w porównaniu z poprzednikiem wszystko lepsze. Nawet ikoniczny, głęboki czerwony lakier stał się jeszcze czerwieńszy i głębszy. Wielka szkoda, że Mazda ze względów podatkowych nie sięga w tym modelu po znakomity turbodoładowany silnik, który stosuje w swym największym modelu CX-9.

Aha, jednak postęp nie pod każdym względem: system multimedialny pozostaje równie słabiutki, jak dotąd. Na pytanie, kiedy będzie nowy, odpowiedzi udzielił mi sam szef programu CX-5, Masaya Kodama San. Brzmiała ona: „Jak będzie gotowy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 komentarze

  • Nie dociłem CX-5, spodziewałem się czegoś innego – jednak jazda próbna nowym SUVem rozwiała wszelkie moje wątpliwości. Pojazd bardzo dobrze sprawuje się na drodze jak i poza utartym szlakiem, a to za sprawą 4×4 i ACTIV AWD. WNętrze samochodu jest bardzo fajnie wykończone, estetycznie czuję się zaspokojony można powiedzieć.

  • Mazda CX-5 to bardzo dobry SUV, producenci mega się sprawdzili i chwała im za to. Osiagi, które posiada CX-5 są dla mnie w zupełności wystarczające, wszystko inne rekompensuje wnętrze, które daje mi poczucie, że tak powiem luksusu.