Lexus ES 300h 2018

Wstrząsające doznanie!

Okazuje się, że auto mniejsze, tańsze od topowego modelu marki, a w dodatku z napędem kompletnie innym od tego, co w danej klasie uważa się za obowiązujące lub choćby „wypadające” i z osiągami katalogowymi ledwo co wykraczającymi poza auta miejskie – otóż okazuje się, że takie auto potrafi „robić robotę”. Nowy Lexus ES będzie od końca br w Europie, ale tylko w wersji hybrydowej i wyłącznie z napędem na przednią oś. 218-konny zespół napędowy nie daje nawet dobrych, a cóż dopiero mówić o imponujących, osiągów, ale…

Ale to przednionapędowe auto, zaliczane przez wielu (do niedawna także i przeze mnie) do „samochodów bez silnika”, okazuje się w praktyce fantastycznym samochodem kierowcy, doskonałym w prowadzeniu, zaskakująco szybkim i żwawym, zrywnym i spontanicznym. A przy tym imponuje ogromną przestronnością kabiny, której wykończenie sprawi, że niemieccy liderzy rynku powinni się spalić ze wstydu. Do tego fenomenalny system audio Marka Levinsona i… niestety, wciąż taki sam żałosny system multimedialny. Z jedną poprawką – doszła możliwość wprowadzania liter palcem na gładziku. Gładziku, który we wszystkich innych sytuacjach wywołuje we mnie tylko chęć natychmiastowego wyrwania tego świństwa z konsoli środkowej i wyrzucenia za okno… Ale sąsiad, który używa tego na co dzień, twierdzi, że to świetnie działa. No cóż, widać można się przyzwyczaić.

Ale to tak naprawdę jedyna wada tego auta – podobno będzie kosztować ok. 210 000 zł, mając w seryjnym wyposażeniu niemal wszystko, włącznie z tymi elementami, które u rywali zawsze wymagają dopłaty. I w przeciwieństwie do rywali, tu hybrydowy napęd pozwala nie tylko na całkiem szybkie przemieszczanie się, ale i rzeczywiste uzyskiwanie spalania na poziomie 5-7 l/100 km.

Dla mnie jednak to przede wszystkim fantastycznie prowadzący się samochód o genialnie wykończonym wnętrzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 komentarz

  • Najlepsza jest akcyza w Polsce.. za to że jest tam 2.5l (a nie 2l) trzeba załacić te 210tys zamiast około 180tys.. 🙁