Audi RS4 Avant 2013

Avant – czyli kombi Audi. RS, czyli potworne. Razem: potworne kombi, czy może rodzinny potwór? Od dość dawna w przypadku takich aut zwykło się mówić, że to idealny sposób, by zmylić teściową, a i żona nie zauważy, że mężuś kupił sobie fantastyczną zabawkę, a udaje, że tak dba o rodzinę.
No więc nie, to se nesmi, pane Havranek. Wystarczy spojrzeć na ten samochód. To nie jest kombi na szerokich kołach, czyli wynik tuningu, chuligańska odmiana statecznego auta. Po RS4 Avant widać na pierwszy rzut oka, że to po prostu bandyta. Taki pitbul, który terroryzuje całą okolicę. Tak że opowieści o rodzinnym samochodzie nie przetrwają nawet pierwszych oględzin dokonywanych przez teściową.

Ale czy to źle?

Z punktu widzenia człowieka, który kupuje model RS, na pewno nie. Nie wierzę zresztą, by jakiemukolwiek klientowi skłonnemu wydać iście przerażającą sumę, jakiej życzy sobie Audi za ten model, zależało na ukrywaniu swoich skłonności, swojej wyporności finansowej, swojej miłości do motoryzacji z najwyższej półki. I na pewno nie będzie tego chciał ukrywać pod płaszczykiem dbania o dzieci i mamusię ich mamusi.

RS4 to jeden z samochodów zajmujących najwyższe miejsca w moim Garażu Marzeń. Jest autem iście fenomenalnym, pod niemal każdym względem. Jego jakość zachwyca. Jego stylistyka, i zewnętrzna, i wewnętrzna, jest bliska doskonałości. Jego rozmiary, wielkość bagażnika, ładowność – wszystko jest takie optymalne. A na okrasę jeden z najlepszych silników w historii motoryzacji, jedna z najlepszych skrzyń biegów na świecie, nieprawdopodobnie sprawne przeniesienie napędu i układ kierowniczy, na ocenę którego brakuje skali. No i osiągi, zwinność, klasa…

Tak, sam opisuję kilka innych aut jako lepsze. Ale gdybym miał tworzyć własne auto marzeń, takie od A do Z dla mnie, to byłoby to RS4 – tyle że z zawieszeniem Audi S7, bo RS4 jest po prostu za twarde, a w przeciwieństwie do S7, jego charakterystyki nie da się zmienić na wystarczająco komfortową. Multimedia też bym wolał z nowszej generacji, więc takoż z Audi A/S7. Ale poza tym – nic więcej.

Do Garażu Marzeń!

Listopad 2012

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.