Dacia Duster 2018

Dokładnie tak!

Duster w swoim drugim wcieleniu jest dokładnie taki, jaki powinien być od początku: budżetowy, a nawet tani, ale daleki od tandety. A przy tym prosty, bezpretensjonalny i ponadklasowy. Po prostu wściekle praktyczny. Inna sprawa, że co najmniej jedna z testowanych wersji z praktycznością ma tyle wspólnego, że obok niej stała… To, co w założeniu ma być najtańszym autem typu crossover/SUV na rynku, ale wciąż pełnowartościowym rodzinnym kombi, zostało wyposażone w bardzo drogi napęd „wysilony turbodiesel+automatyczna skrzynia biegów” z napędzaną tylko osią przednią. I kosztuje pewnie jedną nerkę – bo cen jeszcze nie znam. W sumie powinna się tam jeszcze znaleźć skóra i stereo Bowers&Wilkins oraz w pełni aktywne lampy LED i system widzenia w ciemnościach – bo automatyczna klimatyzacja, automatyczne światła i wycieraczki już są. Byłoby równie bez sensu… Ale OK, podobno francuscy klienci tego chcieli. No cóż, jak słyszę coś takiego, od razu widzę oczyma wyobraźni słynny niegdyś rysunek profesora Andrzeja Mleczki przedstawiający typowego wg niego Francuza. Ten z cylindrem, białym szalikiem, żabą i małym paluszkiem…

Ale żarty i dąsy na bok: drugi z testowanych Dusterów był również „wypasiony po kokardy”, bo to przecież auta prasowe, są demonstracją możliwości. Na szczęście cała jego reszta była dokładnie taka, jak być powinna: napęd na 4 koła, benzynowy silnik, manualna skrzynia biegów. Owszem, też zbyt drogi, bo silnik 1.2 TCe 125 KM, ale jednak… Ja każdego potencjalnego klienta będę teraz z czystym sumieniem namawiał na kupno Dustera, tyle że oczywiście tego z wolnossącym silnikiem benzynowym 1.6 115 KM, ale z napędem AWD, który jest dostępny od drugiej specyfikacji, czyli z kierownicą regulowaną w dwóch płaszczyznach, radiem, bluetoothem i manualną klimą. Razem: jakieś 57 000 zł. Za nowe, objęte 3-letnią gwarancją auto o dużym prześwicie i całkiem sprawnym napędzie 4×4. Warto!

I w ogóle Dustera warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

4 komentarze

  • Mam od 2014 roku Dustera a silnikiem wolnossącym 1,6 w wersji 4×4. przejechałem nim 40 tyś km. ZAPEWNIAM NIE WARTO kupować takiego zestawienia!!! Jest to za słaby silnik by sprawnie poruszać się po mieści i na zwykłej drodze krajowej. Brak mocy i bardzo krótkie w wersji 4×4 przełożenia skrzyni biegów sprawiają że wyprzedzenie jadącej z prędkością 50 KM/h furgonetki lub autobusu jest wielkim problemem ( w czasie wyprzedzania kończy się zakres biegu i trzeba zmieniać na wyższy!!!) Ten samochód warto kupić za te pieniądze jeśli autentycznie nie masz środków a jesteś na wsi lekarzem, weterynarzem , geodetą, dostawcą butli gazowych i musisz dojechać po polnych terenowych drogach do klienta. Jeśli mieszkasz w mieście i raz na jakiś czas jedziesz do rodziny drogą ekspresową lub nie daj Boże autostradą to zapewniam znienawidzisz ten samochód bardzo szybko.

    • Czy aby przypadkiem ten sam silnik nie jest montowany teraz w Renault Megane GC a kiedyś też w Fluence? Czytając opinie i fora o tych samochodach, to narzekają na silnik tylko ci co wcześniej jeździli 2-3 litrowymi dieslami…

      • Ten silnik był wcześniej montowany w Fluence. Kiedyś był również montowany w Megane np I generacji. Obecnie w Megane jest silnik 1.2 Tce lub Ew i dużo droższej wersji silnik 1.6 Tce (z turbo). Nie wiem czym jeździli inni narzekający ale ja przed Dusterem nie jeździłem Mercedesem ani innym BMW z 2-3 litrowym dieslem tylko prze 10 lat przed zakupem Dustera miałem FSO Polonez Caro!!! Tydzień temu szczęśliwie sprzedałem Dustera.

        • Mam Dustera 1.6, 4×4, benzyna od 2012. Kupiony nowy w salonie. Po 6 latach zastanawiam się nad zmianą. Może na Raf4. I mam dylemat. Stać mnie na droższe auto ale Dustera po po prostu lubię. Byłem nim m.in. 2 razy w Chorwacji a na co dzień ciągle poruszam się zarówno w mieście, w terenie (dojazdy na budowy) jak i po autostradach. Dla moich potrzeb auto wygodne i uniwersalne.
          Przy umiejętnym podejściu do zmiany biegów nie mam problemów z wyprzedzeniem. Wady: hałas w ķabinie powyżej 120km/h. Spalanie 10l/100 km (chociaż takie auta na ogół tak spalają paliwo) i mało efektywny układ wentylacji i klimatyzacji.
          Reszta w mojej ocenie na plus. A na końcu jazda Dusterem po prostu sprawia mi frajdę a przejechałem bez usterek 135 000km.
          Pozdrawiam innych kierowców Dusterów.