BMW X1 x25d

Pas i cholewy…

Te dwa elementy stroju stanowiły kiedyś najważniejsze wyznaczniki szlachectwa: suty, bogaty pas zdobiący tułów szlachcica oraz cholewy jego butów, lśniące niczym lustro. No więc w tym samochodzie wszystko jest jak należy w szlachetnym towarzystwie premium – genialne prowadzenie, świetna konstrukcja, znakomicie zaprojektowana funkcjonalność, znakomite materiały – tylko że pasa nie da się założyć tam,, gdzie być powinien, a cholewy może i świecą, ale opadają. Przepraszam za te hiperbole i przenośnie, ale BMW to przecież najprawdziwsza arystokracja motoryzacyjna, a ty takie wtopy jak niewytłumiona komora silnika i nadkola, jak luźno poskładane elementy kokpitu i ten okropny przejaw „wyjadania spod siebie”, jak moja św.p. Babcia określała nadmierną, szkocką wręcz oszczędność: brak regulacji wysokości górnego kotwiczenia pasa, przez co nie trzeba się starać, by przy prawidłowej pozycji za kierownicą przebiegał on po szyi, czego skutki przy uderzeniu przodem łatwo sobie wyobrazić. No cóż, trzeba mieć nadzieję, że w pobliżu będzie w razie czego ktoś, kto umie zrobić „polową” tracheotomię z wykorzystaniem scyzoryka i rurki długopisu… Ja umiem, nawet ją kiedyś przeprowadziłem w podobnej sytuacji, kiedy Stan Wojenny odsługiwałem w Pogotowiu Ratunkowym. Ale jeśli to ja będę potrzebował tracheotomii?

Poza tym jednak jest to jeden z najlepszych samochodów na rynku. Nie wiem tylko, czy to poprzednie zdanie teraz ktokolwiek przeczyta ze zrozumieniem…

BMW X1 cennik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.