Audi RS5 Coupe

Chuligan o świetnych manierach

Jeśli chodzi o testowane auto, właściwie już nic nie mam do dodania do filmu. Resztę znajdziecie w załączonym cenniku i danych technicznych. Część zdjęć (te najpiękniejsze) pozwolił mi wykorzystać Maciek Gis z Menadżera Floty, reszta pochodzi ze strony prasowej Audi i mojego iPhone’u.

RS_5_Coupé konfig

Audi RS5 Coupe dane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

8 komentarzy

  • Dzień Dobry, na wstępie dodam iż bardzo lubię Pana ględzenie i z reguły zgadzam się z Panem (w prawie) całej rozciągłości i tak też jest za pewne tym razem. Za pewne bo niestety nie miałem przyjemności jeszcze (mam nadzieję że jeszcze) obcować z tym autem.

    Natomiast nie mogę do końca zgodzić się z Pana opinią na temat poprzednika, tzn. RS5 B8 gdyż akurat takie auto posiadam, no może nie całkiem takie bo akurat w nadwoziu kombi jako RS4 ale poza wyglądem to właściwie to samo. Auto moim zdaniem wcale nie jest niekomfortowe (oczywiście jak na samochód stricte sportowy), wcale nie jest głośne jeśli się tego nie chce (dodam że mam na pokładzie opcjonalny sportowy układ wydechowy). W trybie comfort spokojnie można zrobić trasę i nie czuje się jakiegoś specjalnie większego zmęczenia niż np. w BWM 530d (f10) którym jeździłem wcześniej. Oczywiście tam było lepiej pod tym względem ale przepaści nie ma.

    Aha i jeszcze jedno sprostowanie odnośnie skrzyń biegów. W RS4/5 B8 jest rzeczywiście skrzynia dwusprzęgłowa. Natomiast RS6/7 zarówno C5 jak i C6 i C7 skrzyni dwusprzęgłowej nigdy nie miały. Zawsze był to automat Tiptronic, w C7 produkowany przez ZF.

    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne testy.
    Marcin

    • RS4 był twardy, ale do przyjęcia. RS5 – zabetonowany. Ma Pan rację co do skrzyń, chciałem tylko powiedzieć, że albo Audi będzie musiało wziąć przekładnie od Porsche (a chyba Zuffenhausen nie jest entuzjastą tego rozwiązania), albo wszystkie mocniejsze modele już będą jeździć na automatach hydrokinetycznych

      • Czyli błędnie założyłem iż RS4 i RS5 jeżdżą na takich samych nastawach zawieszenia. Co do skrzyń automatycznych to jeśli odejdą od dwusprzęgłówek nie będę płakał, obecnie konwencjonalne automaty pracują na bardzo wysokim poziomie i też potrafią być szybkie.

        • Marcin, jeździłem swojego czasu trochę Rs4, posiadałem też S3 8P, potem kupiłem RS5. Generalnie w trybie auto RS5 było jak najbardziej do zniesienia natomiast ustawienie zawieszenia w tryb dynamic skutkowal wypadaniem wszystkich plomb, nawet na równej autostradzie auto było niesamowicie twarde, twardsze niż Rs4, i twardsze zdecydowanie niż moje poprzednie S3 na 19″ felgach z S5, które miało przecież dużo bardziej „prymitywne” zawieszenie.
          Obecnie zmieniłem RS5 na RS7 z 2016 roku. Zawieszenie i komfort w RS7 (nawet w trybie dynamic) jest nieporównywalnie wyższy, a mówimy o aucie które stoi na 21″ felgach z 3.2 bara z przodu i 3 bary z tyłu. Od razu zaznaczam, że RS7 nie jest na pneumatycznym zawieszeniu tylko opcjonalnym sportowym tradycyjnym z regulacją tłumienia amortyzatorów.
          Odnośnie porównania RS5 vs RS7. Dynamic w RS5 (nastawy silnika) kompletnie nie nadawały się na miasto, wolnossak lubił obroty a skrzynia Dsg, piekielnie szybka ale też niesamowicie w dynamicu szarpiąca, na tor świetne, dynamiczna jazda po mieście tylko w auto, dodatkowo individual nie dawał możliwości pośredniej dla skrzyni. Uwielbialem to auto mimo wszytko ale RS7 jest o niebo lepsze. Z czystej ciekawości umówię się na jazdę próbną nowym RS5 żeby zasmakować jak to teraz jeździ. Troszkę rozczarowało mnie v6 biturbo podczas prezentacji, cały czas miałem nadzieję że wsadza 4.0 tfsi v8 biturbo z Rs6/rs7.

          Panie Macieju, pozdrawiam serdecznie i dziękuję za świetne filmy o samochodach, jak bardzo różne od obecnych programów motoryzacyjnych! Swoją drogą jestem ciekawy Pana opinii o RS7, wiem że testował Pan Rs6, niby to samo, co rs7, ale jednak auto trochę inne i moim zdaniem prowadzi się inaczej niż Rs6. No i oczywiście zgodzę się z tym co mówił Pan przy okazji RS6, kokpit już nie jest taką świeżością ale jest w nim coś co sprawia że czuję się w nim jak w domu… No i wciąż analogowe zegary!